Fragment wywiadu przeprowadzonego w ramach projektu studentów Pedagogiki Wczesnoszkolnej i Przedszkolnej Uniwersytetu Jagiellońskiego "Sensoryka Rozbryka".
Zuzanna P. : Jak opisałaby Pani w najprostszych słowach, czym jest integracja sensoryczna?
Agnieszka Pisarek: Postrzegamy świat zmysłami – wszyscy. Gdybym zapytała ludzi o to, co przez to rozumieją – powiedzą, że mamy zmysł wzroku, słuchu czy smaku. A tak na prawdę zapominamy o takich zmysłach, które dają nam bazowo poczucie bezpieczeństwa, poczucie ciała, dobre samopoczucie. Takimi zmysłami bazowymi, najważniejszymi dla terapeuty integracji sensorycznej, są: błędnik, czyli czucie równowagi, propriocepcja, czyli czucie głębokie naszych stawów, mięśni i jeszcze czucie powierzchniowe, które jest największym naszym zmysłem, bo dotyczy całego naszego ciała, wszystkich receptorów zgromadzonych na powierzchni naszej skóry. My je od stóp do głów czujemy – czasem zbyt mocno, czasem zbyt słabo.
Czyli są to według Pani 3 najważniejsze zmysły? Czy integracja naszych wszystkich zmysłów jak: wzrok, słuch, smak itd., też mają wpływ na nasze trudności w zakresie SI? Czy jednak zaburzenia wynikają głównie właśnie z tych trzech, wyżej wymienionych bazowych zmysłów?
Dla mnie, grono dzieci zachowuje się poza wyznaczonymi granicami. Są nadreaktywne, czyli ciągle się ruszają, trudno im się uspokoić. Są zbyt emocjonalne, wybuchowe i często te zachowania wynikają z trudności związanych z tymi 3 bazowymi zmysłami. Dlaczego to jest takie ważne? Dlatego, że dziecko przychodząc na świat ma te zmysły bardzo przygotowane do tego, żeby w świecie się dobrze „poczuć” i rozwinąć. Już w pierwszym trymestrze, zmysł równowagi jest zupełnie gotowym zmysłem. W życiu płodowym to on głównie zbiera informacje . Dziecko za pomocą tego zmysłu, ustawia się w stosunku do położenia ciała matki. Przygotowuje swoją bazę mięśniowo-kostną do tego, żeby adaptować się po urodzeniu do odczucia zmysłu równowagi.
Każdy ruch przez nas wykonywany, jest tak dobrze skoordynowany, tak dobrze ustawiony, ponieważ posiadamy w swoich zasobach lata doświadczeń bazowych, które miały dla nas zbawienny wpływ. My – terapeuci – jesteśmy wstanie już diagnozować nawet dziecko kilkuletnie, które ma trudności w korzystaniu z tych zmysłów. Widzimy to gdy np. ciało nie podąża za dzieckiem, gdy dziecko pochyla się w jedną bądź w drugą stronę i nie jest wstanie utrzymać równowagi. Takie zachowania świadczą o zaburzeniach w tych przestrzeniach.
Czy są dzieci które są bardziej podatne na zagrożenia, jeśli chodzi o pojawienie się trudności w zakresie przetwarzania integracji sensorycznej?
Przyjmuje się, że dzieci, które mogą doświadczać trudności bazowych w zakresie integrowania zmysłów, to są dzieci, które na przykład przyszły na świat poprzez cesarskie cięcie. Nie doświadczyły tego pierwszego docisku. To jest dla nich taka potrzeba fizyczna, taki element, który może nie być do końca nigdy zaspokojony.
Jest to pewnego rodzaju założenie, ale czy to jest reguła?
Nie, nie jest to reguła, ale w czasie wywiadu z rodzicem jest to jedna z istotnych kwestii, o których rozmawiamy. Kolejnymi grupami dzieci, które są bardziej podatne na pojawienie się takich trudności, to dzieci, których mamy w czasie ciąży, zwłaszcza w pierwszym trymestrze, musiały zażywać leki, na przykład antybiotyki. Także dzieci, które są w spektrum, które mają całościowe zaburzenia rozwoju (zaburzenia sensoryczne to jeden z przejawów tego typu zaburzeń, z zespołem Downa, z genetycznymi trudnościami i deficytami. To są także dzieci, które mogą być sklasyfikowane jako te, które mają trudności w przetwarzaniu bodźców sensorycznych.
Wymieniła Pani dzieci najbardziej narażone, ale nie znaczy, że muszą one mieć trudności w tym zakresie a także, nie tylko te grupy dzieci mogą doświadczać takich problemów?
Zgadza się.
Rozumiem też, że są dzieci, najczęściej zgłaszane na Pani terapię?
Tak.
Czy problem zaburzeń przetwarzania sensorycznego dotyczy tylko dzieci już
ze stwierdzoną niepełnosprawnością, orzeczeniem czy może także dotyczyć dzieci
w pełni sprawnych?
Problem ten może dotyczyć też dzieci w pełni sprawnych.
Czy zaburzenie integracji sensorycznej dotyczy tylko osób w wieku dziecięcym? Czy może wyrasta się z takich zaburzeń i po prostu mijają?
Terapia podjęta we wczesnym etapie życia dzieci, może mieć dla nich zbawienny skutek. Przyjmuję co do zasady takie stanowisko, że terapia jest procesem, który ma początek i ma koniec. Badanie dziecka na początku i na końcu (na przykład rocznej terapii) pozwala na porównanie jego poziomu funkcjonowania przed i po terapii. W trakcie terapii również występują zazwyczaj zmiany zachowania. Wysyłanie dzieci w wieku młodszym jest odpowiednie, ponieważ wtedy terapia będzie bardziej efektywna. Natomiast do mnie trafiają nieraz dzieci starsze, już w wieku późno przedszkolnycm szkolnym. A także nastolatki. Obecnie co raz częściej diagnozuje się również osoby dorosłe i u nich także podejmuje się terapię SI.
Idąc tym tropem, im wcześniej terapia jest podejmowana, tym wcześniej zmysły będą odpowiednio stymulowane i tym łatwiej i szybciej terapia będzie przebiegać?
Tak, ale zawsze trzeba przyjąć, że w sytuacji, kiedy trafiają do mnie dzieci np. w spektrum autyzmu, to nie będzie proces, który będzie w pełni zakończony. Zazwyczaj w takich sytuacjach terapia ma charakter pewnego rodzaju zabiegu, który wycisza i zaspokoja różne potrzeby dziecka. Dzięki takiemu wsparciu dzieci mogą skupić swoją uwagę na czymś innym i na przykład są stanie się uczyć.
Czy my z tymi zaburzeniami się rodzimy i po prostu są one diagnozowane na różnym etapie?
Tak. Wielu terapeutów potrafi dostrzec pewne symptomy i trudności już u dzieci
w pierwszym roku życia.
A jaka jest w procesie diagnozowania rola rodziców?
Rodzice zazwyczaj nie są wstanie sami nazwać tego problemu, ale są wstanie zauważyć konkretne zachowania, które mogą wydawać się niepokojące. Do tych zachowań może należeć, np. bardzo mała ilość snu, dużo płaczu, trudności z jedzeniem czy akceptowaniem nowych smaków. To są wszystko zachowania dzieci, które prawdopodobnie w kolejnych latach życia będą miały trudności już bardziej dostrzegalne i takie bardziej kwalifikowalne do stwierdzenia zaburzeń w sferze SI.
Wywiad został przeprowadzony w ramach współpracy ze studentami Pedagogiki Przedszkolnej
i Wczesnoszkolnej Uniwersytetu Jagiellońskiego w dniu 9.06.2023 r. Wszelkie prawa zastrzeżone.